poniedziałek, 1 sierpnia 2011

"Śmierć blogowa" czyli dlaczego ludzie przestają pisać blogi?

Temat dzisiejszej notki to zjawisko niezwykle popularne w blogosferze. Codziennie powstają tysiące (jak nie więcej) blogów. Niestety wiele z nich kończy swoją działalność po kilku notkach. Sporo też w Internecie blogów, który mimo popularności po jakimś czasie zaprzestają działalności. Dlaczego tak jest? Co kieruje blogerami, którzy przestają pisać? Dziś postaram się przedstawić najpopularniejsze powody przez które na blogach nie pojawiają się nowe notki.

Chyba najczęściej popełnianym "grzechem" powodującym "śmierć blogową" jest brak cierpliwości. Schorzenie to jest widoczne zwłaszcza u młodych blogerów, którzy chcieliby założyć bloga i od zyskać sławę, uznanie i pieniądze. Pisanie bloga trzeba potraktować jako zabawę, możliwość  dzielenia się swoją wiedzą bądź opiniami z czytelnikiem. Nie od dziś wiadomo, że porządnego bloga budować trzeba małymi kroczkami. Wiele osób o tym zapomina i mając 10 notek wydaje im się, że dali społeczności internetowej dużo, a w zamian nie dostali nic.

Brak cierpliwości w przypadku niektórych blogerów jest zjawiskiem pożytecznym. Powoduje porządny odsiew blogów małowartościowych. "Szalone nastolatki" tworzące na potęgę blogi "o wszystkim i niczym" zazwyczaj po kilku dniach zapełniania bloga "czym popadnie" zaskoczone małą ilością "komciów" poddają się zostawiając swój projekt jak strach na wróble. Powody niecierpliwości mogą być przeróżne. Od wspomnianej liczby komentarzy poprzez niezadowalające statystyki odwiedzin na braku zarobków kończąc. Zasada jest jedna, jeżeli tworzysz wartościową treść i robisz wszystko tak jak należy wraz z systematyczną pracą wskaźniki powinny iść w stronę ustalonego przez Ciebie celu. Jeśli tak się nie dzieje to albo coś jest nie tak, albo ustaliłeś sobie cel, którego nie da się osiągnąć.

Innym dość popularnym powodem porzucania blogów jest wypalenie. Pomysły na tematy bloga zazwyczaj kiedyś się kończą. Jeśli blogerowi zabrakło kreatywności i pomysłów na kolejne notki poddaje się, a blog sprawia wrażenie opuszczonego. Istnieją dwa rodzaje porzucenia wypalonych blogów. Jeden jest taki, że notki pojawiają się co raz rzadziej, rzadziej, aż w końcu następuje moment krytyczny po którym przez kilka lat nie ma żadnej nowej publikacji. Innym sposobem jest podziękowanie i pożegnanie się przez blogera. Najczęściej wtedy w notkach na samej górze widnieje wpis o tym, że blog zakończył działalność bo: wyczerpały się tematy, autorowi się znudziło, autor postanowił zmienić tematykę (niepotrzebne skreślić). W takim przypadku mamy pewność, że na kolejne notki nie ma co czekać i jeżeli przejrzeliśmy już całe archiwum do tego bloga wracać już nie musimy.

Wiele blogów zaprzestaje swoją działalność przez brak czasu autora. Praca, małżeństwo, dzieci, szkoła - powodów do zaniedbania bloga mogą być tysiące. Wiadomo, życie w świecie rzeczywistym jest ważniejsze od tego w "virtualu". Blog porzucony z "braku czasu" wygląda tak samo jak ten pozostawiony z powodu "wypalenia".

Powodem smutnym aczkolwiek prawdziwym i pewnie dość częstym zaprzestania publikacji nowych notek jest śmierć blogera. Niestety tak to już na tym świecie jest, że ludzie rodzą się, zakładają blogi i kiedyś muszą umrzeć. Najczęściej czytelnicy nawet nie mają pojęcia, że autor danego bloga spogląda na nich z góry. Chyba mało kto za życia w testamencie zostawia hasła do blogów wraz z instrukcjami na wypadek śmierci, a szkoda...

Sporo blogów z internetu znika także przez różnego rodzaje awarie od awarii serwera poczynając, przez ataki hakerów a na złośliwych błędach skryptów blogowych kończąc. Ci którzy blogowanie biorą na poważnie co jakiś czas wykonują (a przynajmniej powinni) tzw. kopie bezpieczeństwa z których bloga da się "odratować". Jeżeli ktoś bloguje "z dnia na dzień" nie myśląc o przyszłości w ciągu kilku minut może stracić blogowy dorobek swojego życia.

Jak feniks z popiołów!


W wirtualnym świecie blogów "śmierć" zapisywana jest przeze mnie w cudzysłowie. W większości przypadków "śmierć blogowa" jest odwracalna. To, że przez jakiś czas na blogu nie pojawiały się nowe notki nie oznacza, że trzeba go zakopać gdzieś głęboko. Z własnego doświadczenia wiem, że czasami do zapomnianych blogów się wraca. Poprzez poruszanie nowych tematów albo ogólnie pojętą popularyzację tematu bloger, którzy porzucił bloga może zdecydować się na powrót do jego tworzenia i to z całkiem niezłym skutkiem.

Dlatego jeśli mamy na oku wartościowego bloga warto wrzucić sobie do czytnika link do kanału rss albo zaprenumerować newsletter - do czego serdecznie zapraszam czytelników Bloga Blogowego. Aby otrzymywać porady odnośnie tworzenia blogów na swój e-mail kliknij tutaj i w oknie które się otworzy podaj namiary na swoją skrzynkę e-mail.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz