czwartek, 25 sierpnia 2011

Blogowe reguły są po to by je łamać!

W swoich dotychczasowych notkach pisałem wam o różnego rodzaju zasadach, których powinno się trzymać chcąc prowadzić poczytnego bloga. Dziś nieco zburzę ten porządek mówiąc głośno i wyraźnie, że reguły są po to by je łamać!

Nie, nie oszalałem. Nie chcę zaprzeczyć wszystkiemu co do tej pory pisałem. Notki oczywiście trzeba dodawać regularnie, nazwa bloga powinna zawierać jak najwięcej słów kluczowych, a temat bloga powinien być możliwie jak najbardziej sprecyzowany.

No więc o co chodzi? Chodzi o to, że jeśli będziecie robili wszystko pod przysłowiową "kreskę" blog może stać się monotonny. Jeśli wasz czytelnik będzie wiedział, że co czwartek ukazuje się nowa notka o tym samych schemacie może po kilku czwartkach poczuć się trochę znudzony. Blogując powinniście pokazać trochę spontaniczności, każde nieszablonowe zachowanie powinno zwiększyć zainteresowanie twoim blogiem.

Oczywiście nie mówię tu o jakimś sporym zaskoczeniu. Jeśli na blogu o samochodach podasz przepis na szarlotkę, twoi czytelnicy mogą uznać, że zwariowałeś. Trzymając się jednak tematyki kulinarnej - jeśli na swoim blogu podajesz tylko przepisy, ciekawą "odskocznią" może być np. relacja z nowo otwartej restauracji.

Czasami łamanie reguł na blogu jest wymuszone czym niezależnym od nas. Jeśli masz zaplanowane, że notki na blogu dodajesz tylko dwa razy w tygodniu, a nagle wydarzy się jakieś poważne wydarzenie w branży, nie czekaj na dzień w którym masz publikować, zrób to teraz. Informacja w Internecie ma krótki "termin ważności". Jeżeli coś wydarzyło się dziś to właśnie dziś będzie największe zainteresowanie na ten temat, jutro wszyscy mogą już o tym zapomnieć.

Więcej przykładów nie podam! Przecież to wy prowadzicie bloga i wy macie być spontaniczni, a spontaniczności nie da się nauczyć. Mam nadzieję jednak, że z tej notki skorzystacie i nie będziecie kurczowo trzymać się szablonów tworząc naprawdę ciekawe blogi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz